Erm, chyba sam się zaorałeś kolego. To jakaś odwrotna logika? Skoro ten przeciętny wg ciebie poziomu przeciętności już nie opuści to po co na niego stawać ?
Jeżeli ktoś pokazał, że jest w stanie grać na wyższym poziomie chociaż przez jakiś czas, to jest jednak większa szansa, że na ten poziom wróci, niż ktoś kto nigdy do ów poziomu nawet się nie zbliżył. Bo to oznacza, że ma talent i predyspozycje do tego. Wiadomo, że jeden wróci do formy, a drugi będzie dalej grał kał. Każdy piłkarz jest inny, wystarczy porównać powroty do Wisły Brożka i Żurawskiego. Ten pierwszy z miejsca zaczął lutować jak za najlepszych czasów, a powrót Maćka to były jakieś piłkarskie popłuczyny a nie futbol. Każda sprawa to osobny człowiek i nie można wszystkich wrzucać do jednego wora jak to czynisz.