|
Biadolicie jakby to był pierwszy wybór. Budżet mamy jaki mamy, nie stać nas na lepszych. To taki wentyl bezpieczeństwa, z niewysokim kontraktem, który i tak grał nie będzie. W razie kontuzji bramkarza wskakując do bramki daje jako tako nadzieję, że tragedii nie będzie. Z tego co pamiętam błędów wielkich nie popełniał. Co miał bronić to wybraniał, nic ponad to.
|