|
Niestety ale światem rządzi piniądz, nienawidzę tego, ale realia są jakie są, nie żyjemy w czasach Reymana, wiem że możemy dawać dobry przykład jednak myślę że po prostu nas w tym momencie na to nie stać.
Zarządzając w naszym klubie dążyłbym do minimalizacji strat i maksymalizacji zysków w tym momencie mamy dość poważne problemy finansowe żeby odrzucić dobrą ofertę za kogokolwiek w perspektywie puszczenia go za rok za friko. Dodatkowo nie wiesz czy są i jakie naciski z jego strony. Nam się musi budżet zgrywać + musimy się pozbyć długów to jest priorytet a to czy X czy Y zagra u nas kolejny sezon nie ma znaczenia, piłkarz to zasób firmy takie czasy.
|