|
Nie uważam, że piłkarz zagraniczny nie może stać się tzw idolem trybun, lokalnym bohaterem natomiast ten proces jest trochę dłuższy i wymaga pracy. Trudniej takiemu zawodnikowi nawiązać kontakt z kibicami z powodu barierry językowej. Piłkarzom zagranicznym również trudniej złapać emocjonalną wieźć z klubem i jego fanami. Historie z przeszłości pokazują że to się udawało. Takich ludzi jak Cantoro, Cleber, Junior Diaz czy Marcelo mam na pewno w pamięci nie tylko od dobrej strony piłkarskiej ale również wizerunkowo ceniłem tych graczy. Może nie każdy był ideałem ale przynajmniej ja odbieram ich pozytywnie.
Ostatnio edytowane przez wester : 29.06.2017 o godz. 22:28.
|