Dariook napisał(a):

A dla mnie się w głowie nie mieści, dlaczego mamy płacić piłkarzowi gdy gra hujnie i wręcz notorycznie poniżej poziomu za który został zatrudniony.
Bo jak pracownik leci w chuja to go po prostu zwalniamy! ... Jesli juz bawisz sie w jakieś bezsensowne porównania reprezentowania barw klubowych do przedsiębiorstwa.
|
Ależ oczywiste, że ta analogia mogłaby mieć sens. Formalnie to zwykły szeregowy pracownik na etacie jest bardziej chroniony przed zwolnieniem z pracy niż piłkarz, ponieważ pracodawcę obowiązują przepisy prawa pracy.
To, że piłkarzy nie "zwalnia się" z klubów z dnia na dzień wymusza rynek. PZPN nie narzuca chyba (?) klubom w tym zakresie żadnych regulacji, równie dobrze wszystkie kluby ekstraklasy mogłyby proponować piłkarzom umowy, które można wypowiedzieć z dnia na dzień bez konieczności zapłaty kary umownej - pytanie, czy znaleźliby chętnych na odpowiednim poziomie.
Natomiast zgodzę się z Tobą co do negatywnej oceny piłkarza, który gra słabo, bo mu nie płacą. Widocznie nie zrozumiałem, co miałeś na myśli. Co innego jest dążyć do rozwiązania umowy przez PZPN/sąd, a co innego świadomie sabotować wyniki drużyny (ale czy Lipski rzeczywiście to robił?).