|
Tak daleko jak Koalik w krytyce obecnego trendu bym nie szedł, na pewno bym też nie zarzucał Junco, że kieruje się układami w sprowadzaniu tu piłkarzy, ale mam nadzieję, że to już ostatni Hiszpan tego okienka. Nie dlatego, że nie wierzę w jego/ ich umiejętności, ale ze względu na atmosferę w szatni. Jeśli pojawia się "kolonia" obcokrajowców z jednego kraju, to w naturalny sposób tworzą się podziały, bo oni po prostu mówią tym samym językiem. Jeśli do tego dodać możliwość, że sportowo nie będzie szło, to zaczną się głosy, które te podziały będą pogłębiać (krytyka dziennikarzy, którzy przecież tylko czkeją, żeby się do Wisły przyczepić, i kibiców). Wtedy o integracji i budowie drużyny można zapomnieć.
Nie mam nic przeciwko przyjściu teraz np. Chorwata, czy piłkarza z innego kraju, ale niech to nie będzie Hiszpania.
Optymalnie, żeby to była Polska.
|