PvD napisał(a):

Realia są takie, że piłkarz który w lidze portugalskiej strzeli ponad 10 goli nie zdecyduje się na Polskę, bo pewnie dostanie ofertę z lepszej ligi za większe i stabilniej płacone pieniądze.
Obecnie do Wisły muszą trafić:
Piłkarze mający jakość / mniejsza czy większa; chciało by się b. duża/ a do tego:
- bezkontraktowi czyli bezgotówkowi
- mający trzeźwo myślących agentów. Czasami Ci sami agenci maja kontakt z kilkoma klubami Ekstraklasy
- tacy, którzy wybiorą Wisłę, bo rynek jest trzepany też mocno i skautowany przez różne kluby
- tacy na których można by było jeszcze zarobić
- umiejący odnaleźć się w realiach Ekstraklasy / to liga siłowa i nie dla wszystkich dogodna/ Przykład Evera. Dlaczego jeszcze nie odpalił? Bo tu nie ma miejsca na holowanie czy trzymanie piłii przy nodze. Tez nie ma tu miejsca na boisku. A taki Pol jakościowo mniej umiejący z piłką od Evera wpasował się w to...
- mentalnie ogarnięci, bo mimo wszystko cały czas tu się gra o coś. Najpierw o 8 a potem o kasę. Każde miejsce w gore to 250 000 dla klubu.
A o dobrego napastnika jest najtrudniej. Niestety.
|
Sam bym tego lepiej nie napisał...
W mojej głowie rok temu, gdy Wisła została przejęta przez TS, urodziło się marzenie, że w tym sezonie uda się wszystko pozamykać, a sezon skończyć – po prostu i od nowego/przyszłego już poważniej myśleć o celach typu TOP4. Po bogatej w transfery wychodzące (mam na myśli kwoty jak na nasze standardy) i przychodzące oraz formę zwyżkową niektórych zawodników miałem nadzieję, że naprawdę z kopyta możemy zacząć nowy sezon, a długów już wtedy nie będzie.
Jednak, wiadomo jak jest... Marzenia marzeniami, a rzeczywistość rzeczywistością. Mimo co rok, w sumie jak już słynni kibice Liverpoolu, mam nadzieję na to, że "ten rok będzie należał do nas". Oby Zarządowi nie zabrakło wytrwałości, a zawodnikom cierpliwości
