|
Co innego budżet a co innego bieżące przepływy finansowe. Mam nadzieję, że zaległości w stosunku do piłkarzy są chwilowe i zostaną spłacone z raty od Ekstraklasy.
Tak czy inaczej bez poważnego inwestora (inwestora a nie sponsora) będziemy biedować latami i co roku będziemy drżeli czy dostaniemy licencję czy nie.
Nie chodzi mi o jakiegoś bogatego szejka tylko kogoś kto spłaci te kilka (naście) milionów długów i pozwoli za złapanie względnego komfortu psychicznego (czy płacić piłkarzom czy może za prąd albo za druk plakatów).
|