|
Jeśli gracz reprezentuje odpowiedni poziom, to dla mnie jego narodowość schodzi na drugi plan. Na Polaków, którzy dawaliby realne szanse na walkę o wyższe niż 6. miejsce nas na chwilę obecną nie stać, skoro mogą w ich miejsce przyjść Hiszpanie za połowę ceny, to po co przepłacać?
Problemem, który miała Wisła Maskaanta z zagranicznymi graczami, nie była ich narodowość a umiejętności i zaangażowanie.
W ramach ciekawostki: w finale LM w składzie Realu zagrało 3 Hiszpanów (byłoby pewnie 2 gdyby Bale był w formie).
|