@
emjot
Gdyby grał regularnie to by do nas nie przeszedł (?), a pisze się nawet że w poniedziałek ląduje na testach medycznych.
Gdzieś już pisałem, że stać nas na zawodników po przejściach/kontuzjach/anonimowych ect ect. Niestety i na polskim rynku przegrywamy, choćby walkę o Kędziorę z Wigier (o ile w ogóle o niego się biliśmy), więc zostają nam póki co dwie drogi: anonimowe nazwiska z zagranicy (z których jak wypali co drugi to będzie sukces) albo wychowanie sobie piłkarzy.
A wystarczy poczytać wywiady z trenerami AP sprzed roku-dwóch lat, którzy ganią swoich poprzedników za brak systemu szkolenia i nazywają najstarsze roczniki straconymi pokoleniami. Z roczników 2001,2002 i później może coś będzie, ale nie wcześniej niż za 3-4 lata. Jeśli ktoś na dziś wymaga żeby młodzi wskoczyli do składu, to niech się zastanowi, dlaczego rok temu rozwiązano rezerwy i jednocześnie powiedziano kilkunastu chłopakom 'żegnamy'. Ktoś w ogóle zauważył, że w klubie powyżej 18 lat został tylko Jakub Bartosz i długo długo nikt? W ostatnich 3 latach strzelam, że z klubu odeszło ok. 50 najstarszych piłkarzy z których tylko kilku jest na wypożyczeniach, a i tak z nikłą szansą na powrót do Wisły i realną walką o pierwszy skład.
Pytam więc się, kto ma dziś ciągnąć grę Wisły? 17 letnie chłopaki?