|
Powtórzę to, co napisałem w ubiegłym miesiącu. Zaległości zapewne były, są i będą. Nie tylko u nas zresztą. Zwłaszcza w okolicach dat "licencyjnych", kiedy wszystkie środki idą na to, co spłacone zostać musi do konkretnego dnia.
Cudów nie ma, zarząd walczył w tym sezonie nie o całkowitą spłatę długów, tylko o to, żeby w ogóle w miarę na bieżąco (czyt. z opóźnieniami do 3 miesięcy) płacić zobowiązania bieżące. Ja nie wiem skąd te tutejsze urojenia piszących o tym, że należałoby jak najszybciej wszystko spłacić, zaległe, bieżące i najlepiej jeszcze przyszłe, jak nie ma z czego...
Można spokojnie założyć, że proces "spinania" budżetu, płynności i ustalania (realnych!) harmonogramów spłat potrwa jeszcze przynajmniej jeden-dwa sezony, a sama spłata zaległości takich jak wobec miasta kilka kolejnych lat. Pieniądze nie rosną na drzewach.
Co do transferu Mączyńskiego - okienko ledwo się otwarło, nie ma jeszcze powodów do paniki. Na trzy dni przed końcem okienka można psioczyć na odrzucanie oferty, która daje istotne pieniądze, ale na samym początku negocjacji...?
Co do zaległości umożliwiających rozwiązanie kontraktu, to też już kiedyś o tym pisałem. Nie zawsze jest tak, że jest to problem, to zależy od zawodnika i jego kontraktu. Czasem po prostu jest tak, że klub się modli o to, żeby jakiś zawodnik poszedł sobie "w cholerę", bo jest niesprzedawalny (nikt nie da mu porównywalnych pieniędzy), a zawodnik woli sobie siedzieć tam, gdzie mu dobrze płacą. Oczywiście nie jest to przypadek Mączyńskiego, ale podobne sprawy już mieliśmy.
Dlatego zalecam generalnie spokój. Licencja jest, zaległości będą jeszcze nie raz, a sam fakt, że to wszystko się jakoś spina bez żebrania o (bezzwrotne) pożyczki z miasta* (przykłady Chorzowa, Zabrza, Kielc czy innego Wrocławia) jest sam w sobie światełkiem w tunelu, ale nie od razu ziemią mlekiem i miodem płynącą. To nie jest sytuacja zero-jeden, gdzie albo jest tragedia, albo wszystko chodzi jak w zegarku.
___
*) my i tak nie możemy znikąd liczyć na taką pomoc, bo miasto (akcjonariusz i przez jakiś czas finansujący Cracovii!) problemy robi nawet przy rozłożeniu spłat na raty zaległości za niefunkcjonalny stadion
|