|
Byłam wczoraj gościnnie na meczu Stali Mielec i popatrzyłam sobie jak gra ten cały Kolev. No...Może jeden mecz nie jest miarodajny. Może to była ostatnia kolejka i mecz o pietruszkę. Ale gość serio nie pokazał nic szczególnego. Wysoki, ciężki, ociężały. Parę razy fajnie rozegrał. Tyle. Już Krzysiek Drzazga zagrał lepiej (nota bene - większość czasu grał za napastnikiem, nie na skrzydle).
|