c. napisał(a):

Ale wytlumaczcie mi jedno - po co w takim bądz razie TS Wisla splaca ogromne dlugi, które zostawila po sobie Telefonika, kołuje nowy autokar, szuka partnerow i sponsorów, rozsyla ludzi po europie w celu przyjrzenia sie zawodnikom, przedluza umowy z pilkarzami, wspomaga Akademię Pilkarską której Cupial byl zawsze przeciwnikiem, rusza z marketingiem, prowadzi telewizję klubową na YouTube itd itd....
..... skoro Cupial moze przyjsc za miesiąc i za bezcen odebrać klub TS-owi bo tak mówi jakaś tam klauzura (jezeli na prawdę takowa istniej) ?
Tym bardziej, ze osoby w TS-ie są mega wk..ieni na Cupiala za to, że o mały wlos nie doprowadził do największej katastrofy Wisły w jej 111- letniej historii.
rzecież to się logiki nie trzyma.
|
Nie ma pewności i nie będzie pewności czy te pieniądze którymi dysponuje TS, a przynajmniej ich część, nie pochodzi w jakiś sposób od Cupiała. Można powiedzieć, że samo umorzenie długu to były już pieniądze od Cupiała. My wiemy tyle co nic i tak zostanie. O tym jak wyglądało przejęcie klubu przez Meresińskiego i od Meresińskiego, oraz to jak będzie wyglądało następne potencjalne przejęcie wie może maks 20 osób.
Pamiętaj, że informacje które wychodzą z oficjalnego źródła (wywiady z Panią prezes) mogą nie być intencjonalnie wiarygodne, lub mogą być intencjonalnie przesiane. Z całym szacunkiem, ale nawet M. Sarapacie nie można wierzyć (nie chodzi o mówienie nieprawdy, a o celowy bluff).
c. napisał(a):

|
Nie, nie, nie.. TS nie musial ruszac z tematem autokaru, telewizji, Akademii, szukania większych sponsorów, znajdowania pilkarzy.. bo wystarczyloby oplacic jakaś tam niemałą kwotę byle tylko dostac licencje i o resztę się nie martwić. A skoro TS Wisla z tym wszystkim ruszyli, zapie.rdalają każdego dnia, wylewa hektolitry potu to wniosek jest jeden - jest działanie DŁUGOFALOWE i TS Wisla nie bierze w ogóle pod uwagę opcji powrotu Cupiala do Wisly (tym bardziej na zasadzie przejęcia bezcen).
|
No jeśli TS nie bierze w ogóle pod uwagę opcji powrotu, czyli tej mistycznej klauzuli, to... wciąż Wisła nie jest w dobrych rękach.