Wyświetl pojedynczy post
kbr
Senior Member
 
Od: 08.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#92
Stary 30.05.2017, 16:27
Widzę straszenie oburzenie. Podobnie było gdy rok temu napisałem, że za rok nie będziemy walczyć o żadne mistrzostwo i jak się uda awansować do górnej ósemki to będzie sukces. Gdzie są tamci znawcy, którzy twierdzili, że tak niewiele różni nas od Legii i że w przyszłym sezonie to już na pewno wrócimy na tron? Od 6 lat powtarza się ten sam schemat, co roku po sezonie piłkarze, działacze i trenerzy powtarzają wyuczone formułki, ze to już ostatni taki sezon i że nasze miejsce jest na szczycie. Przytoczyłem statystykę naszych spotkań, jak ktoś nazywa to "podłą manipulacją" to żyje wyobrażeniami o naszej drużynie, a nie realnym stanem.

@Wojtas

Nigdzie nie napisałem, że odstawaliśmy od nich patrząc na grę, ale że nie wygraliśmy żadnego z ośmiu spotkań z tymi drużynami. Czytaj ze zrozumieniem. Powołujesz się na mecze z Płockiem, czy Termaliką. Nie widzisz, że to inna półka niż Lech, czy Legia? Skoro jest tak dobrze, to dlaczego w tabeli mamy taką stratę do czołówki? I dlaczego w meczach bezpośrednich z czołówką przy dobrych wiatrach jesteśmy w stanie ugrać jedynie remis? 8 razy mieliśmy pecha i przeszkadzali nam sędziowie? Odpowiem za Ciebie, bo jesteśmy przeciętnym zespołem ze środka tabeli. Nie da się naszego położenia wytłumaczyć jednym meczem z Koroną, gdzie okradli nas sędziowie. Mało tego, jak przychodzi mecz z kimś z czołówki, to Kiko ustawia nas mega defensywnie. Tak było chociażby w meczu u siebie z Lechem. Pełne trybuny, drużyna w gazie po kilku udanych meczach, można spróbować zaatakować. Ale Kiko stawia na obronę, byle nie przegrać. O czym to świadczy? Może i faktycznie działaczom, czy trenerowi nie wypada mówić, że będziemy grali jedynie o środek tabeli, ale zapowiadanie walki o tytuł świadczy o słabym kontakcie z rzeczywistością. Potem takie Seby i Janusze wierzą w to i jest płacz na forum, bo znowu nie weszliśmy do pucharów. A trzeba popatrzeć na to wszystko realnie. Zrobiliśmy w tym sezonie wynik na jaki nas było stać, a może nawet i trochę ponad stan. Taka sytuacja trwa już 6 lat i może będzie trwać latami. Dlatego trzeba się na to przygotować, a nie robić sobie płonne nadzieje po t żeby potem rozdzierać szaty.
Odpowiedz cytując