szprotson napisał(a):

|
to byla akcja w ktorej Alan przekłądał sobie pilke na szesnastce, nawet ładnie (jak na wóz z węglem) się obrocił, potem chciał dobrze przyjebać ale nadbiegł Boguś i sie Alan przestraszył, ale nie stracił piłki tylko przytomnie przegrał ja wzdłuż pola karnego do Małęgo ktory strzelił na krótki słupek
|
To tylko potwierdza, że problemem Alana nie są umiejętności, ale głowa.
Pamietam debiut u Probierza w którym wypadl co najmniej przyzwoicie. 3 lata później miałem wrażenie że facet cofnął się w rozwoju. Nie wiem czy to przez szereg kontuzji, czy nie potrafi udźwignąć odpowiedzialności? Brlek zanotowal pewnie więcej wtop w środku pola, ale sie nie poddaje i notuje ciągły progres. Alan powinien na niego popatrzec i sam siebie zapytać " czemu ja tak nie potrafię?"