Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1898
Stary 30.05.2017, 11:04
Spokojnie ludzie. Jak już ktoś wcześniej wspomniał, w Wiśle istnieje jeszcze coś takiego, jak bieżące wydatki.

Naszym problemem były więc nie tylko zobowiązania zewnętrzne, ale też to, żeby w ogóle płacić na bieżąco. Przypomnę, że w chwili sprzedaży przekazywana była informacja o tym, że TF zostawia Wisłę wychodzącą w budżecie bieżącym na zero pod warunkiem sprzedaży dwóch zawodników.

Czyli, uwzględniając nasze ówcześnie "przebogate" zasoby ludzkie - żeby w ogóle płacić na bieżąco piłkarzom, pracownikom, miastu za stadion, drugiemu miastu za bazę treningową, za prąd, wodę, paliwo itp. itd, musielibyśmy na starcie sezonu mieć jakieś 4(5?) mln zł więcej w kasie. Tych pieniędzy, z wiadomych względów, nie mieliśmy, nie wspominając już o tych, które podobno dodatkowo zniknęły razem z tymczasowym właścicielem i które musieliśmy płacić tym, których nie sprzedaliśmy. Średnio wychodzi +/-400 tys. zł w plecy na miesiąc. Tyle nam brakowało, żeby nie robić nowych długów, a co dopiero mówić o spłacaniu starych. I to już przy wliczeniu przychodów meczowych. I bez wliczania "trupów z szafy", w tym zaległych opłat za stadion. Pod nadzorem finansowym komisji licencyjnej i z widmem tego, że pewne zobowiązania muszą być spłacane, bo inaczej nie będzie licencji. Półtora rundy bez możliwości sprzedaży zawodników i bez sponsora.

To, że ktoś to ogarnął tak, że dostaliśmy licencję, wzmocniliśmy się sportowo, jesteśmy piątą siłą ekstraklasy (z uwzględnieniem poprawki na PZPN), a zawodnicy nie szukają pierwszego pretekstu do ucieczki tylko do nas przychodzą, sponsorzy chcą się reklamować itp. - to jest po prostu kawał świetnej roboty. Nie mam personalnie nic wspólnego ze SKWK czy TS, nie mam powodu, żeby ich bez powodu wychwalać. Sam się bałem co to będzie. Ale teraz uważam, że wybrzydzanie i przywalanie się do osób, które ewidentnie uratowały klub przed finansową katastrofą jest po prostu skandaliczne. Tego nie dało się zrobić bez tytanicznego nakładu pracy.


P.S. Co do Boguskiego, to oczywiście chciałbym, aby karierę zakończył u nas, bo na to zasługuje. Ale w pewnych rozsądnych granicach finansowych.
Odpowiedz cytując