|
Bardzo fajnie graliśmy.
Zabrakło szczęścia, a w pierwszej połowie Amica po prostu była dużo bardziej zdeterminowana.
Boguski jest niestety strasznie nierówny: powinien był strzelić drugiego gola po crossie, chyba od Głowy.
Poza tym słabo panuje nad piłką i ma zbyt anemiczne strzały. To podanie do bramkarza z linii pola karnego wystarczy choćby porównać ze strzałem Majewskiego, po którym Załuska wyglądał jak junior.
Małeckiemu czyni się krzywdę wpuszczając go ostatnio na boisko. Dzisiaj praktycznie nie istniał i powtarzał stary błąd: głowa w dół i podanie na oślep. Tak się nie da, panie Patryku.
Coraz bardziej przekonujący jest Spicic. Może nie ma (na razie) takiej gry ofensywnej jak Sadlok, ale też nie popełnia takich baboli jak Sadlok w obronie.
Bartkowski na duży plus. W niektórych akcjach ofensywnych lepiej wyglądał niż Cywka.
A Uryga coraz bardziej mnie przekonuje do wersji, którą z uporem maniaka forsuję od roku: Alan do ataku. Przynajmniej nie macha rękami, a jeśli tam kilka razy zagra (choćby na treningu) może się okazać, że mamy drugiego Radovanovica.
Gonzalez super.
Llonch super
Brlek super
Ondrasek drewno, Głowacki, choć super obrońca to dla mnie zawsze tykająca bomba.
Bardzo mądrze rozgrywamy grę do przodu. Naszym zawodnikom brakuje jednak trochę siły fizycznej w środku i klasy oraz zimnej krwi w wykańczaniu sytuacji
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|