A co to ma wspólnego z tą sytuacją? To co łożenie milionów przez lata dobrowolnie i utrzymywanie klubu jest aż do śmierci? Wytłumacz. Jak dla mnie sam fakt, że TF spłaciła wszystkie
wcześniejsze zobowiązania Wisły świadczy o jego dobrej woli. Gdyby chciał mógłby postąpić jak Wojciechowski, zarobić kasę na sprzedaży i zabrać wszystkie zabawki.
Podejrzewam, że Cupiał musiał się pozbyć Wisły. Przy samej transakcji został albo zrobiony w balona, albo Mereś to od początku był słupem, żeby banki sobie z tyłka ściągnąć. Narobiło się smrodu i powinno ale podejrzewam, że intencje były jak najczystsze ze strony bossa. Tak czy siak Wisła dość szybko przeszła pod skrzydła TSu, co w przypadku braku inwestora było najlepszą rzeczą jaka mogła ją spotkać.
Równie dobrze mogłeś zapytac, czy skoro często zdarza mi się przez 3 dni chodzić w tej samej kurtce, to co bieliznę też co 3 dni zmieniam albo rzadziej?
Bardziej trafna analogia : jeśli baba będzie mnie przez 10 lat utrzymywać na garnuszku, a ja będę jej ciężko zarobione pieniądze z namaszczeniem wydawał nie zdziwię się jak w końcu mnie odetnie od kurka z kaską. W szczególności jeśli jej sytuacja materialna zacznie się raptownie pogarszać. Ale baba jest honorowa - jeszcze mi kopsnie jakieś 500 tysięcy na do widzenia, żebym mógł sobie spłacić wszystkie długi jakie zaciągnąłem przy moich nieudolnych próbach spełnienia zawodowego
Mylisz generalnie odwagę z odważnikiem, bo związek czy kibicowanie =/= sponsoring. I tyle mam w temacie do powiedzenia. Ja jestem przekonany, ze jakby Cupiała było stać to by nam kupował droższych piłkarzy niż drużyna z warszafki. Dlatego też nie bardzo wierzę w bujdy o możliwym powrocie BC za stery klubu. Wierzę, że nigdy by go nie sprzedał jeśli by go było na niego stać (to że nie było go stać było aż nadto widoczne w ostatnich latach funkcjonowania klubu).