Tak czysto teoretyzując niektórzy tu piszą, że woleliby Wisłę w środku / górnej części tabeli niż Wisłę, która demoluje ligę?

Tylko dlatego, że burdel organizacyjny był i się trenerzy zmieniali?
Bez jaj

Jakby Cupiał miał wrócić i naprawdę sypnąć kasą (w co osobiście nie wierzę) i pchnąć nas po kolejne mistrzostwa nie miałbym nic przeciwko jakby klub po serii zdobyciu kolejnych 5 MP wpadł w taki kryzys jak ostatnimi laty na te 3-4 lata.
Taki tylko offtop, bo mnie osobiście to podejście śmieszy.
Oczywiście, że to jest typowe sci-fi. Podejrzewam, że Cupiała nie stać na takie ekstrawagancje jak kiedyś (tym bardziej, że w polskiej piłce od lat 90-milenijnych znacząco urosły budżety i teraz by musiałoby zostać wpompowane dużo więcej kasy niż wtedy by odnosić podobne sukcesy). Po prostu śmieszy mnie podejście typu lepiej ch.ujowo ale stabilnie!

)) Generalnie Cupiał ma swoje za uszami, sprzedanie Wisły oszustowi to był bardzo duży cios dla wielu z nas w tym mnie. Ale 8 MP nikt nam nie zabierze i zawdzięczamy je właśnie jemu. A długi? No cóż były i są. Część została spłacona, część się spłaca. Marka o której tu ktoś wspominał wyrobiona. I tak, została wyrobiona za czasów Cupiała właśnie. Ja rozumiem, że dla nas to od zawsze był najlepszy, jedyny klub, ale przed Erą Cupiała byliśmy kopciuszkiem, który parę razy zdobył mistrzostwo w zamierzchłych czasach. Wisła jako marka kojarzyła się raczej z zespołem typu Widzew Łódź przed spadkiem z ekstraklasy. Tj drużyna, która coś tam kiedyś grała, ale generalnie taki ligowy dostarczyciel punktów, klub bez kasy, bez środków, z ruderą zamiast stadionu. Ja pamiętam ciągłą walkę o jutro, o utrzymanie w lidze, o awans do ekstraklasy.
Po prostu czytam ten bełkot w stylu 'Cupiał miałby wrócić i wpompować kasę w Wisłę? NIE, wolę klepać normalną biedę! Przynajmniej jest normalna!' i brechtam.