Jeżeli to byłby Cupiał prywatnie i sypnął kasą jak na początku (czytaj zrównał nasz budżet z budżetem Legii) to bym się wcale nie obraził

Długi można zawsze później spłacić, sukcesy są tego warte.
Abstrahując od tego jakie to sci - fi, to jednak jakby miało to wyglądać jak w poprzednich 2-3 sezonach to już wolę zarządzanie TSu, które jak narazie oceniam bardzo pozytywnie.