|
Pomyśleli dobrze - jest 3:2, kondona gra piach, walczymy do końca. Prawie się udało chociaż remis uszczknąć mimo tego śmiecia z gwizdkiem. Nie wierzę w to, że winą jest brak doświadczenia tego typka. Słabym sędzią to jest gil który daje sobie wejść na głowę i gwiżdże dziwne rzeczy. Ten tutaj to po prostu przekręt. Szczególnie, że jeśli wierzyć niektórym źródłom, Złotek (który był w tym meczu technicznym) informował przez radio o faulu na Załusce a g(ł)ówny to puścił mimo (nomen omen) uszu. Tak czy owak z całą pewnością - wygraliśmy ten mecz. Byliśmy lepsi w każdym momencie - grając 11v12, grając 10v12, chamy z kielc nie pokazały kompletnie nic. Szkoda, bo mecz się bardzo dobrze oglądało do wiadomego momentu. Szkoda tylko, że któryś z piłkarzy co już się wykartkował nie wysłał górskiego na piłkarską emeryturę - jak dobrze przycelujesz to więzadła pękają jak zapałki.
|