Widzę że posty na temat pracy sędziego poznikały.
Skupmy się więc na meczu
Wygląda na to że insynuacje niektórych że drużyna już na wakacjach mijają się z prawdą. Chłopaki grali z odpowiednim zaangażowaniem i motywacją. Absolutnie nie można im zarzucić że przeszli obok meczu. I piszę tu o grze z przed gola na 2:2 ( bo potem emocje buzowały już z zupełnie innego powodu ).
Nasza gra wyglądała tak jak bym sobie tego życzył. Mając na uwadze potencjał kadrowy oczywiście.
Poukładana gra z tyłu. Zdominowany środek. Pressing, doskok, odbiór piłki w środkowej strefie i kontry. Fajnie się to oglądało. Byłem przekonany że w drugiej połowie dalsze bramki dla Wisły to tylko kwestia czasu...
Co do zawodników.
Brlek, Mąka i Llonch bardzo dobrze.
Bardzo fajnie się Llonch rozwija. Po pierwszych meczach wydawało się że będzie zwykłym przecinakiem grającym do najbliższego a tu wychodzi że po odbiorach potrafi rozpocząć akcję.
Ondrasek. Cóż poza asystą i walką niewiele dobrego można powiedzieć o jego występie. Widak brak gry i związanym z tym czucia piłki. Natomiast sama walka i agresja to i tak znacznie więcej niż pokazywał Brożek. W naszym wypadku, gdzie 3/4 bramek strzelają pomocnicy, taka postawa naprawdę daje znacznie więcej niż postawa Pawła.
Boguski. Widać że wyszedł w gazie, szkoda że po pierwszej fajnej akcji przyszły typowe dla niego babole z przyjęciem i podaniem. Widać było że odpoczął i miał siłę biegać. Osobiście jestem przekonany że przedłużenie z nim kontraktu byłoby bardziej korzystne niż z Brożkiem.
Patryk niestety najsłabszy dzisiaj... Kolejny bardzo słaby mecz. W pierwszej połowie zniknął całkowicie, w drugiej grał więcej ale praktycznie wszystkie wybory były złe.
Trochę wygląda to tak że Patryk świetnie się czuje gdy jest 100% liderem na boisku. Nie raz pisaliśmy że jako jedyny ciągnie naszą grę. Że ofensywa to głównie Małecki. W takich warunkach, gdy miał świadomość że jest na piedestale, grał bardzo dobrze. Gdy dobrze zaczęli grać inni Patryk przygasł. Facet świetnie czuje się w roli lidera a nie potrafi się odnaleźć w sytuacji kiedy jest jednym z kilku.
Co do Załuski. Ok ja wiem że był faulowany ale... to już druga taka sytuacja i druga kończy się utratą bramki. Nie wiem co o tym myśleć. Jak na tak doświadczonego bramkarza, który w dodatku grał na wyspach to dziwna sytuacja.
Wnioski jakie można wyciągnąć z naszych występów w grupie mistrzowskiej są takie że pierwsze cztery zespoły są zwyczajnie lepsze z resztą ligi śmiało można skutecznie powalczyć.