MaLk napisał(a):

Ja myślę, że są pewne granice krytyki. Jedną z takich granic jest śmieszność.
Wiele można powiedzieć o meczu z Lechią, że zbyt bojaźliwie, że zła taktyka, że brak skuteczności, że sędzia... ale jak można po ostatnich 30 minutach, kiedy grając w osłabieniu z pianą na ustach próbowaliśmy do ostatniej akcji wcisnąć bramkę Lechii twierdzić, że odpuściliśmy ten mecz?
No ludzie, naprawdę autor tych słów byłby w stanie prosto w oczy powiedzieć Głowackiemu, że odpuścił mecz z Lechią?
.
|
Dziękuję za to co napisałeś. Właśnie k...a! Po ostatnich 30 minutach! A mecz podobno gra się przez 90 minut. A teraz wejdź w temat Wisła:Lechia i przeczytaj co napisałem.