|
Postawa piłkarzy, jest na pewno kamyczkiem do ogródka Ramireza. Trzeba o tym rozmawiać. Analizować. Nie ma co robić nagonki, tylko znaleźć przyczyny. Nie trzeba od razu wyciągać konsekwencji. Jeżeli sytuacja będzie się powtarzać, trzeba dyscyplinować winnych. Nie odpuszczać, bo gramy o pietruszkę - zawsze gramy o coś! Chociażby o frekwencję, honor. Trener powinien zostać, i spokojnie przepracować okres przygotowawczy. Wspólnymi siłami trzeba rozwiązywać problemy. Nie chodzi o kontrolę, tylko kolektywne działanie dla dobra klubu. Co do Videmonta, jak przychodził mówiło się, że ma problemy z szkoleniowcami. Pewnie pyskował i został zdyscyplinowany.Jeżeli tak - prawidłowo. Nie jestem wcale zdziwiony jego brakiem w 18.
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka
Gdyby to najczęstsze słowo polskie
Gdyby mama miała ...., to by była ojcem"
|