|
Moim zdaniem to nie kwestia wakacji, olewania itp. grają na tyle na ile ich stać.
Może rzeczywiście przy jasnym i realnym celu wyglądałoby to odrobine lepiej, ale niech nikt sie nie łudzi, że widziałby inną Wisłę.
Materiał ludzki jest dokładnie taki w jakim miejscu jesteśmy w lidze, jak gramy i z kim możemy powalczyć. Nie ma tu większej filozofii.
Cieżko opierać grę na samym Małeckim czy Maczynskim. Brlek jest jeszcze chimeryczny, Brożek, Stilic, Boguski całkowicie pod formą i podejrzewam, że już dużo lepiej nie będzie. Llonch ma inne zadania. Kto ma strzelać bramki i grać do przodu?
Na tyle Wisle stać. Przypomnijcie sobie, że mecze przed grupą mistrzowska to rownież nie były pogromy rywali tylko wyszarpywane, wydrapane w bólach zwycięstwa.
Okienko wyjaśni o co gramy w następnym sezonie.
|