Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#73
Stary 13.05.2017, 18:09
Brożka b. lubię i b. mu kibicuję, ale bez wątpienia jest zawodnikiem słabszym niż kiedyś. Mam jednak wątpliwości, czy aby na pewno (aż tak) krytyczna ocena jego występów w tej rundzie jest uprawniona.

Myślę, że dużo łatwiej byłoby nam (kibicom - amatorom) ustalić wspólną opinię, gdyby drużyna kreowała jakieś sytuacje strzeleckie. Np. Brożek byłby pod formą/za stary/za słaby, bo nie wychodził do podań, bo nie odnajdywał się w polu karnym, bo nie doskakiwał do dośrodkowań, bo nie pressował etc. To, co gramy z przodu nie uprawnia jednak do takiej jednoznacznej oceny (chyba, że napastnik miałby w jakiś magiczny sposób wymusić na pomocnikach kreowanie sytuacji - ale poza tzw. ruchem do piłki, który u Pawła zresztą jest, chyba coś takiego nie istnieje).

Ja zauważyłem, że Brożek uczestniczył dziś w pressingu i wychwyciłem, jak instynktownie i poprawnie wychodził dwa razy do podań Stilicia (które nie przeszły). Na minus to, że nie uderzał z dystansu na początku pierwszej połowy. Widziałem też, że Brożek praktycznie nie miał podań i że drużyna w ogóle nie kreowała sytuacji.

Wydaje mi się, że w systemie 4-5-1 samotny napastnik nie może odpowiadać jednocześnie za kreowanie sytuacji strzeleckich i ich egzekwowanie (na logikę - musiałby sam do siebie podawać, albo sam kiwać wszystkich rywali), a wiele zależy od skrzydeł. U nas, odkąd Małecki znalazł się pod formą, one po prostu nie istnieją. W spotkaniach ze słabiej zorganizowanymi drużynami/wobec błędu rywala można też puścić podanie prostopadłe środkiem (tak, jak to zrobił Brlek z Legią - tam Paweł zachował się prawidłowo). Być może lepsi fachowcy od czytania gry powiedzą więcej/lepiej.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując