Grzesiu zaorany, bo tak stwierdziła jakaś dziennikarzyna w rządowej tubie propagandowej?
Darujmy sobie. Akurat ostatnia kilkumiesięczna partia szachów w wykonaniu Pana Grzesia można powiedzieć, że momentami otarła się o arcymistrzostwo. W ciągu ostatniego półrocza wyprowadził PO z poziomu 10-15% na poziom 25%-30 wykorzystując Maderę, samodestrukcję Petru oraz probrukselską ofensywę. Większość spraw jemu darował los, ale trzeba przyznać, że umiejętnie je wykorzystał.
Teraz powoli stanął po ścianą. W normalnych warunkach PO nie przekroczy poziomu 25-30%, więc albo trzeba sięgnąć po centrum, albo spróbować podgryzać lewą stronę. W centrum jest gęsto, bo siedzi Kukiz oraz kilka procent Kolibrów. Z kolei lewica rozbita na kilka grupek od Razem po SLD. Po jednej i drugiej stronie do przejęcia po max 10 pp. ale realnie można zgarnąć połowę puli.
Owe rozchwiane przekazy od Grzesia to nic innego jak próba podgryzania lewicowego i centrowego elektoratu. Nowoczesna zostanie zjedzona doszczętnie w przeciągu kilku miesięcy, więc gra się toczy o wyjście z pułapki 30%.