|
Bardzo mi się nie podoba Że Kiko zaczyna wchodzić w buty poprzednich naszych trenerów wykazując się ślepym przywiązaniem do nazwisk.
Wygląda to tak że im jest u nas dłużej tym bardziej zaczyna się tego trzymać.
Forma naszych trzech ofensywnych jest katastrofalna. Znowu wygląda to tak że widzą to wszyscy tylko nie trener ze sztabem.
Założenie na mecz były dobre. Jesteśmy kadrowo słabsi - skupiamy się na obronie i na kontrach. Problemem było to że ofensywni wykonawcy zagrali beznadziejnie. W czwórce ofensywnych zawodników mamy dziadka bez szybkości, paralityka z czapką niewidką i drewnianego jeźdźca bez głowy. Uzupełnia ich Brlek. Facet, który robi całą naszą grę w ofensywie. Facet, który załatwił nam bramkę w Warszawie i jest jedyną nadzieją że jeszcze coś w tym sezonie strzelimy.
Nie uwierzę że Zachara, Ondrasek, Videmont, Stilic czy Bartosz na treningach wyglądają gorzej od trio BBM.
Czy w naszym klubie, a raczej naszej szatni, panują jakieś dziwne układy? Czy ktoś Kiko powiedział że jak ta trójka nie będzie grała to zaczną buntować szatnię.
Kolejna bramka stroną Sadloka. Może jak ma taki ciąg na bramkę to niech zagra w pomocy...
Porażka boli ale na takim etapie jesteśmy. Wiadomym było że grając z 4 najlepszymi drużynami w kraju, patrząc na tabelę oczywiście, porażki będą. Większość zakładała porażkę w Warszawie a udało się wywalczyć remis. Teraz spodziewaliśmy się wygranej - przyszła porażka. To chyba typowe dla drużyny środka tabeli.
|