Bawią mnie Wasze posty, w których to mówicie o Wiśle w kontekście faworyta, bo WASZYM zdaniem dziś wygramy.
Ja piszę o faktach: Lechia jest w dzisiejszym meczu faworytem, bo:
a) zajmuje od nas wyższe miejsce w tabeli (odliczając podział punktów ma nad nami 14 pkt przewagi)
b) z większą dozą prawdopodobieństwa znajdą się w EP, więc wyjdą dziś na dwukrotnej spinie
c) posiadają szerszą kadrę
Co nie zmienia faktu, że Wisła może dziś wygrać mecz.

Gorąco wierzę, że tak się stanie.
A Wy tu pompujecie balonik, "musimy wygrać, mecz jest pewny, 3 pkt u nas" - po tak napompowanym baloniku przychodzi wielki zawód, szukanie winnych, obwinianie trenera etc.
Podobnie zachowujecie się, gdy są podane oficjalne składy meczowe i gdy zabraknie nawet na ławce Valenci "hurr, durr, gdzie jest Kolumbijczyk, przyjechał na wakacje czy co.." Albo gdy w składzie znajduje się Rafał Boguski "znowu on.. no ileż można" etc.

Zapominając, że w innych meczach zdobywał dla nas bramki. A no i najświeższy przykład z Alanem. 90% z Was forumowiczów, jak i na fb z góry założyło, że przez grą z Alanem w obronie polegniemy, po meczy pieliście z zachwytu nad nim. Hipokryzja :V