semion napisał(a):

|
Po co ta angielszczyzna - "matchday" na plakacie? Tylu kibiców nosi koszulki patriotyczne z hasłami o Żołnierzach Wyklętych, a tu zaśmiecany jest nasz ukochany język polski. Wiem, że "dzień meczowy" nie brzmi tak górnolotnie, więc po prostu nie piszmy tego literami wielkimi na pół plakatu. Wszyscy wiedzą, że 6 maja o godz. 20:30 jest mecz, a nie "Taniec z gwiazdami", więc angielskie objaśnienie nie wydaje się takie niezbędne...
|
Popieram.
Niektorzy probuja byc bardziej nowoczesni niz sa. Taka metoda leczenia kompleksow. Coz zrobic