|
Za nami nieudany sezon koszykarek Wisły. To wicemistrzostwo nikogo w Krakowie nie cieszy bo to utracone i to w porażającym stylu i na własne życzenie - mistrzostwo w Basket Lidze Kobiet . Do tego dochodzą słabe występy i w Eurolidze jak i w Lidze Europy. Byliśmy świadkami zdumiewających wręcz wahań formy zarówno indywidualnej zawodniczek jak i całego zespołu. Ewidentnie było widać przez cały sezon, że zespół nie funkcjonuje , że coś w szatni jest nie tak, że są liczne wzajemne pretensje i konflikty a team spirit gasł nieraz zupełnie.
Jose Hernandez. Z szacunkiem dla niego za jego poprzednie, historyczne dokonania to chyba najwyższy czas aby mu podziękować za pracę. Hernandez to dobry dyrygent, potrzebujący jednak do gry w swej orkiestrze artystów o stałym wysokim poziomie . A takich w Wiśle brakło. W kluczowych momentach Jose nie potrafił niestety zmobilizować i ustabilizować formy zawodniczek a brak gry zespołowej powodował, że wielu nawet nieutytułowanym zespołom wystarczało do pokonania Wisły lub do nawiązania z nią równorzędnej walki tylko pozostawienie na parkiecie serducha do gry. Widoczne były w tym sezonie także wielokrotnie powtarzane ewidentne błędy taktyki trenera. Przy Hernandezie nie doczekaliśmy się także wzrostu poziomu sportowego żadnej polskiej zawodniczki. Były one tylko obowiązkowym tłem dla większych nazwisk. To nie jest niestety trener przy którym polskie zawodniczki mogłyby zanotować jakiś progres swych umiejętności. A spójrzmy ile takich młodych zawodniczek przeszło przez Wisłę Can- Pack w poprzednich latach i jak teraz w innych zespołach wiodą prym i jak dotkliwie nasz zespół potrafiły one nieraz ukłuć. Wiśle potrzebny jest pilnie jakiś młodszy i głodny sukcesu trener. Polska Basket Liga Kobiet pokazała w tym sezonie że takowi w Polsce są.
Na analizę gry poszczególnych zawodniczek Wisły przyjdzie jeszcze czas . Ale oczywistym staje się fakt że nadchodzi czas pożegnania z większością zawodniczek z obecnego składu. Kluczowe staje się pytanie jak na obecną sytuację zareaguję sponsor. Czy obecną sytuacje uzna za swą porażkę i ograniczy nakłady na klub (lub nawet całkowicie się wycofa) czy też potraktuje tą sytuację za wyzwanie i dołoży jeszcze większych starań ( jak i może kasy) aby tytuł odzyskać ? Jeśli wybierze to drugie to na pewno będzie oczekiwał o wiele mądrzejszego wydatkowania pieniędzy. Miniony sezon pokazał, że mądrze zorganizowane i prowadzone kluby nawet przy o wiele niższym niż Wisła budżecie stać na bardzo dobre wyniki i pokonanie Wisły.
Powód: literówki
Ostatnio edytowane przez armani199 : 03.05.2017 o godz. 17:43.
|