|
W normalnej lidze odrobienie takiej straty rzeczywiście byłoby praktycznie niewykonalne. Ale to jest ESA37 - raz, że tutaj zwyczajowo każdy może przegrać z każdym, a dwa, że nie ma sytuacji takiej jak w PL, gdzie Chelsea ma w rozkładzie jazdy dwóch spadkowiczów u siebie. Cała czołówka gra ze sobą.
Puchar dla Arki dla Wisły sytuacje komplikuje o tyle, że trzeba wyprzedzić jeszcze jednego rywala, ale de facto nie zmienia nic - do pierwszej wtopy co tydzień mamy mecz sezonu; musimy wygrywać bo remisy, nawet z czołówką, nic nam nie dają.
Tu się wszystko może co kolejkę zmieniać jak w kalejdoskopie. A my najtrudniejszy wg mnie mecz mamy już za sobą.
Ostatnio edytowane przez d : 03.05.2017 o godz. 09:55.
|