Wyświetl pojedynczy post
GBO
Senior Member
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#135
Stary 01.05.2017, 10:00
Dobry ten remis, trzeba szanować.

Ciężko porównywać oba mecze.

W poprzednim Legia szybko strzeliła bramkę, a że Wisła się zbytnio nie kwapiła do atakowania to L spokojnie kontrolowała mecz bez huraganowych ataków. Dlatego też może się wydawać że tamten mecz wyglądał lepiej. We wczorajszym meczu L musiała gonić wynik i optycznie nasza gra wyglądała jak obrona Częstochowy.

Jeżeli my narzekamy na brak skutecznego napastnika to co mają powiedzieć kibice eLki

To co wyprawiali Czech z Finem to istna parodia, dzięki której mecz był emocjonujący do samego końca.

Bramka na konto Sadloka ale takie odpuszczenie Hlouseka przy dośrodkowaniu to całkowita porażka.

Po raz kolejny ( stało się to już niestety normą ) Małecki gra bardzo słabo z "wielkimi" naszej ligi.

Bardzo rzucało się też w oczy, po raz kolejny zresztą, że jeżeli obrońca przeciwnika włącza się do akcji ofensywnych to Cywka jest pozbawiony asekuracji i zostaje z dwoma przeciwnikami. Dzisiaj takich sytuacji było przynajmniej kilka i tylko fakt że paralityk Hlousek trzy razy dośrodkowując trafił w Cywkę spowodował brak zagrożenia pod bramką.

Czy Bartosz wchodząc w 66 minucie nie miał już siły pod koniec meczu? Czy tylko mi się tak zdawało.

Co do Urygi. Poprawny mecz bez błędów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę jak ten mecz wyglądał. Znacznie łatwiej gra się obrońcy jeżeli jest cały czas pod grą, jak we wczorajszym meczu. Od 60 do 90 minuty Legia cały czas atakowała, my broniliśmy się całym zespołem. W takim "transie" gra się znacznie łatwiej niż w meczach gdzie ma się mało okazji do interwencji a skoncentrowanym trzeba być cały mecz.

Dobry wynik. Głowa do góry. Za tydzień zmniejszyć do 4 punktów odległość do Lechii i trzymać ten dystans do ostatnich kolejek gdzie Lechia gra z Lechem i Legią.
Odpowiedz cytując