|
Najbardziej żałosnym piłkarzem ligi jest ten cwel radović. Za chamskie zamachnięcie się nogą na Brleka powinien od razu dostać żółtą. Kolejna sytuacja w drugiej połowie. Jest na trzymetrowym spalonym, sędzia podnosi chorągiewkę, a ten ma jeszcze do niego pretensje i kłapie ozorem. No debil.
Co do meczu, to dużo lepszy niż ten sprzed kilku tygodni. Pierwsze co rzuca się w oczy to więcej stworzonych sytuacji przez Wiślaków. Szkoda tej główki Urygi. Byłby to zarówno piękny jak i pierwszy gol Alana w ogóle. Może dałoby mu to więcej pewności siebie, bo po Łęcznej na pewno jego morale spadło. Ale mimo słabego meczu w Lublinie, dziś Alan zagrał po profesorsku. Sadlok jak to Sadlok, zagra dobry mecz, wielokrotnie szarpie z przodu, podłącza się do akcji ofensywnych, ale często zdarzają mu się błędy w defensywie. Trudno, trzeba szanować ten remis, wyszarpany.
|