abcabc napisał(a):

No to po pucharach. Pozostaje pałętanie sie po pierwszej ósemce. Nie tylko wynik bardzo słaby, ale i gra żałosna. Remis jest teraz porażką i dla Wisły i dla Legii. Nic nie daje.
Gra gorsza niż w przegranym meczu z Ległą. Styl dobijający. To spory minus dla trenera. Kiko straszliwie bojaźliwy.
Nie ma wielkiej różnicy w porównaniu z meczem z Łęczną. To wygląda jak słaba podróbka Atletico, czy Mourinho. Oryginały, żałosne, a co dopiero marna ich podróbka. Wisła nie może tak grać, jeżeli ma grać o coś więcej niż o utrzymanie (a do tego się teraz sprowadza).
Legła dominowała, choć niezdarnie.
|
W domu wszyscy zdrowi?
Wreszcie nie dostaliśmy łomotu w Warszawie. Jakie ty chłopie miałeś oczekiwania? Że wygramy tam 3-0 jak w 2010? Jakim składem?
Dla mnie nie przegranie w stolycy to spory sukces. legła była na musiku. Wszyscy konkurencji do MP wygrali. A mimo to nam udało się wyrwać remis.
A co do pucharów. Jakbyśmy je chcieli to wygralibyśmy w Łęcznej. Jakoś olaliśmy ten mecz. Dla mnie 5 miejsce po sezonie gdzie mogliśmy wylądować i w IV lidze to spory sukces. Fajnie jak jeszcze urwiemy kilka punktów "faworytom" i skopiemy taką koronę czy Pogoń. 5 miejsce i spokojna walka o coś więcej w następnym sezonie.