ashkeczup napisał(a):

A czym się wyróżniał? Bo ktoś efektowny nie zawsze jest efektywny i odwrotnie. Kolejny raz można podać przykład Burligi, który poruszał się jak paralityk, gracji Kroosa nie miał raczej, a robił tyle zamieszania z przodu, że się czasem za głowę łapałem.
|
Zawadzki to był drugi lepszy Szymek. Kto go widział w akcji za czasów małolata ten wie o czym mówie. Ułozona nóżka, przegląd pola, technika - to był wg. mnie typ iberyjskiego pilkarza. U nas była wtedy za toporna pilka na niego i za mocny skład.