Frankowski się świetnie sprawdził w II lidze hiszpańskiej, ale Premiership nie była dla niego.
Z resztą wielu innych dobrych piłkarzy się od tej ligi odbiło.
Pamiętać też należy, że Wisła trzymała długo swoje gwiazdy, zarówno Franek jak i Żuraw wyjechali bardzo późno. Żurawski np. sam twierdził, że już ma dość piłki w swoich ostatnich sezonach (dlatego tak szybko skapcaniał, zabrakło serducha) a Franek pykał prawie do 40, jak Głowa, bo im futbol nadal sprawia/ł frajdę. Brożek też wyjechał po jednym ze swoich gorszych sezonów w Polsce, był wtedy zupełnie bez formy. Wrócił do formy dopiero po powrocie do Wisły, a i tak praktycznie tylko 1 sezon kozaczył, potem robił swoje, a w tym sezonie to już są piłkarskie popłuczyny (a, że gra więcej niż Ondrasek czy Zachara to tylko źle świadczy o tej dwójce).
Kałużny był specyficzny, charakterologicznie ciężki do ułożenia, podobnie Kosa. Obydwaj mogli wyciągnąć ze swojej kariery dużo więcej, ale woleli wódę chlać i latać za dupami.
Szymkowiak się nie sprawdził

? On był w Turcji uwielbiany, ale wolał zakończyć karierę niż tam dalej grać, bo tęsknił za domem.