FraMat napisał(a):

Ja tu piszę o Brożku tylko w kontekście Bitona, bo nie rozumiem tej jazdy po Bitonie.
Był naprawdę dobrym napastnikiem, stwarzał sobie w dodatku sytuacje samodzielnie i w kilku, przynajmniej aspektach był od Pawła lepszy: strzał z dystansu, drybling, panowanie nad piłką, rajdy, spryt boiskowy.
Fakt, że w rundzie wiosennej nie strzelał tyle goli był związany z tym, że cena za jego wykupienie z Charleroi była dość wysoka, więc nie dostawał tylu szans i wiosną grał ogony, a w klubie zaczęły się problemy płatnicze po odpadnięciu z Apoelem
|
To jeśli idziemy "na chama" mistrzu manipulacji to porównajmy 2 najlepsze sezony Pawła do najlepszego sezonu Bitona a nie te po 30-ce i wyliczmy średnią?
Paweł
2007/2008 23 gole w 27 meczach. - 0,85 bramki na mecz
2008/2009 19 goli w 27 meczach - 0,70
"klasyczny napastnik" Biton
11 goli, w 25 meczach - 0,44
Dzieli ich przepaść! Paweł nokautuje "klasycznego napastnika" Bitona.
Do tych liczb nawet Biton się nie zbliżył. A gra Pawła w reprezentacji to nie żaden epizod ojkofobie. 38 meczy to nie przypadek!
Ponadto co najważniejsze - to co pisałem - Biton to człowiek METEOR - to był jego sezon konia. Potem już grał sporo gorzej. Statystycznie to ten sezon Izraelczyka można traktować jako anomalie a nie regułę.
Patrząc po dalszych popisach Bitona - typowy człowiek meteor jak Ondrasek który też błysnął w Norwegii i na tym koniec.
Blaszczu16 napisał(a):

|
Juz jeden ananas kilka tygodno temu probowal przekonac forumowiczow do tego ze Brozek moze buty czyscic Genkovowi. Teraz drugi znowu pisze o Bitonie. Widze, ze ludzie nie potrafia docenic Legendy.
|
Niestety masz tutaj rację - żałosny jest ten brak szacunku. W UK przed stadionami są pomniki takich legend. Paweł to legenda i napastnik półka wyżej niż takie Bitony czy Genkovy. To że nie zrobił większej kariery to tylko On wie dlaczego.