Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#192
Stary 24.04.2017, 13:59
Nie ma co się nad nim pastwić. Raczej mało prawdopodobne żeby został, mecz mu ewidentnie nie wyszedł, ale w sumie kto zagrał przyzwoicie? Małecki, Głowacki, Cywka. Może Brlek... Wydaje mi się że momentami próbował grać wysoko jak Gonzalez, ale brakowało mu do tego doświadczenia, pewności siebie i umiejętności.

Wynik to pochodna zbyt dużej ilości zmian, braku zgrania kilku zawodników i prawdopodobnie braku rytmu meczowego (kłania się brak rezerw, ale to niestety są kwestie których na razie nie przeskoczymy). Nie sądzę żeby zabrakło ambicji, po prostu mnóstwo strat brało się z agresywnego krycia Górnika Łęczna i braku zrozumienia między naszymi zawodnikami.
Trudno dziwić się że Spicić grał asekuracyjnie, skoro to jego pierwszy mecz o punkty od bardzo dawna, a zboku miał Urygę. Jak nie ma spokoju w tyłach to piłkarze myślami są na własnej połowie, bo zaraz trzeba będzie wracać.
Widać jak wiele roboty robią Mączyński, Sadlok, Brożek czy Boguski, nierzadko mieszani tutaj z błotem przez mistrzów telegazety, bo przecież liczą się tylko gole, ew. asysty jak już jesteś bardzo kumaty...

Co do Ondraska, to ja widziałem w nim sportową złość (na zbliżeniach, na gównianej jakości streamie w którym myślałem że to Brlek robił wślizg, a nie Uryga), ale widziałem też niemoc. Widać że jest bez formy po kontuzji. Poza tym umówmy się - ile dostał dobrych piłek?

W tym meczu nic nie funkcjonowało. Trudno wyciągać wiążące oceny wobec zawodników po takim meczu.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując