|
Szczerze powiedziawszy Wisła osiągnęła maksimum co mogła w tym sezonie. Piąte miejsce w tabeli przy tym jak wyglądał początek sezonu, zawirowania organizacyjne w klubie, duża ilość kontuzji podstawowych zawodników to miejsce, które udało się zająć po rundzie zasadniczej brałbym przed sezonem w ciemno.
Odrębną kwestią jest praca nowego trenera na którą składają się wyniki drużyny, warsztat trenerski, forma zawodników. O ile z wyników drużyny pomijając ostatnią wpadkę można być zadowolonym (nie ma dla mnie znaczenia,czy wygrywaliśmy szczęśliwie czy nie bo suma szczęścia i pecha wychodzi zawsze na zero zwłaszcza w sporcie), o tyle forma zawodników ewidentnie się obniża. Ivan Gonzalez stał się z miejsca podstawowym obrońcą, początkowo grającym pewnie i notującym przynajmniej kilka celnych długi podań, w tej chwili z zawodnika pewnego stał się mocno elektryczny, zaliczając przy tym masę większych lub mniejszych błędów, z części których nasi przeciwnicy od czasu do czasu potrafią korzystać. W okresie pracy Ramireza właściwie tylko Głowacki grał na równym poziomie, cała reszta nie potrafiła rozegrać dwóch spotkań pod rząd na dobrym poziomie dotyczy to Brleka i Małeckiego również.
Najwięcej zastrzeżeń do pracy Ramireza mam zasadniczo na dzień dzisiejszy do dwóch rzeczy tego o czym napisałem powyżej - braku stabilizacji formy zawodników oraz braku poprawy jakości gry w ataku całego zespołu, w tym wyborów personalnych na poszczególne pozycje w formacji ataku.
Co do szans na puchary, nie ma co zaklinać rzeczywistości, która nawet w Łęcznej pokazała że nasza ławka jest zbyt krótka w jakość, duża części zawodników jest pod formą żeby myśleć o kwalifikacjach do europejskich pucharów.
Dla mnie sukcesem będzie jak utrzymamy piąte miejsce w tabeli.
A co do perspektyw przed tą drużyną w kolejnym sezonie i dalej, do momentu kiedy nie zmieni się polityka kadrowa brania zawodników z bardzo słabych klubów zagranicznych gdzie nomen omen najczęściej są rezerwowymi na ilość a nie dobierania ich pod względem formy i umiejętności tak długo nie będzie nam dane oglądać Wisły grającej ładniej dla oka, skutecznej, wygrywającej seriami spotkania w Ekstraklasie.
|