|
Ten mecz wylał też kubeł zimnej wody wszystkim tym, którzy zdążyli okrzyknąć transfer Lloncha transferem dekady i nazywać go Wiślackim Kante (!)
Po tym co zrobił z nim wczoraj Bonin to szkoda słów... Fajnie się patrzy na jego gre, nie zaprzeczam. Ale za wcześnie kreujemy bohaterów. Wczoraj tak naprawde to on grał najgorzej (poza uryga- brak konkurencji wbrew materii) i zawalił przy 2-óch bramkach. A z jednym obrońcą za plecami nie można popełniać takich błędów.
|