No i jak zwykle niejaki "LucjuszWielki" znowu pokazuje swoje intelektualne zdolności. Cywka nie był faulowany w jego świecie.

A bełkotliwe pokrzykiwania, że z grą Videmonta było coś wyjątkowo źle, bez konkretów, zwłaszcza na tle całego zespołu (słabego), to kabaret . No typowe dla chłopka roztropka.
LucjuszWielki napisał(a):

Cywka zamiast ładować bramę na 2:2 bawi się w nurka Suareza... brawo!
Videmont... niechaj jego "gra" będzie wyśmianiem użytkownika "abcabc"... .
|
