|
Ciężko cokolwiek napisać po tej kopaninie....
Uryga... łzy, płacz, niemoc... 1 bramka zamiast iść za chłopem i krótko go trzymać to babola główkował bez krycia... Druga bramka... ehhh podobnie, krycie bez pojęcia. Pierwszy raz to piszę, ale Alan dzięki za grę i NARA. Może ogarniesz się gdzieś na peryferiach futbolu jak Nalepa...
POL strasznie rozczarował, 1 bramka po jego podaniu, druga, aż przykro patrzeć... Bonin kręci jak wiatrakiem, jak Cywką na prawej... straszne i przykre, mega rozczarowanie. Pod napięciem, presingiem przeciwnika niemiłosiernie się gubił...
Cywka zamiast ładować bramę na 2:2 bawi się w nurka Suareza... brawo!
Videmont... niechaj jego "gra" będzie wyśmianiem użytkownika "abcabc"... Propaganda o ułożeniu ciała i stopy... niech jego gra obali tego forumowego eksperta, który w temacie z Zagłębiem lekko obśmiał wolfiego... Chłopie jak to czytasz to proszę nie odpowiadaj nawet, że miał asystę... bo taką asystę może nawet zanotować Załuska jak się piłka od kogoś krzywo odbije i spadnie pod nogi naszego zawodnika...
Oby się zrehabilitowali w grupie mistrzowskiej...
Reszty nie widziałem, więc byłbym wdzięczny za recenzję gry Spicicia i Valencii (choć tego ostatniego widziałem kilka razy, nawet obiecująco wypadł)...
|