|
No, nie ma co ukrywać. Zagraliśmy straszną kichę. W pierwszej połowie im się nie chciało, w drugiej nie wychodziło . Nie ma co dramatyzować, zdarza się przegrać. Oby to był efekt osłabienia i jakiegoś rozprężenia, które się już nie powtórzy. Lecimy dalej!
|