|
Mnie się w ostatnim meczu Uryga nawet podobał jak wszedł z ławki. Ostry dojazd do przeciwnika, gubił się w stykowych jak zawsze, ale trochę więcej pewności w jego poczynaniach było. Biorąc pod uwagę, że na Amabumbembanga nie będzie grał, to może nie być najgorzej
|