Obawiam się, że napastnik w wieku 24 lat, który nie mieści się na na ławce w La Liga, ale pakuje jedną bramkę na mecz w rezerwach, dodatkowo z kończącym się kontraktem, znajduje się w obrębie zainteresowań znacznie mocniejszych drużyn niż Wisła.
Ale masz rację - pomarzyć zawsze można, a nadzieję w dyrektorze Junco pokładać należy
