|
Tak sobie myślę... trochę wspominam... Jak Petrescu wylądował w Unirea, to na początek też wprowadził ład taktyczny i dyscyplinę... (podobnie jak w naszej E-klapie, tam również największe tuzy grały w stolicy, czyt,w Bukareszcie..)...
Jak ta piękna przygoda się skończyła - wszyscy pamiętamy.
Dzisiejszy mecz pokazał, że jest u nas dyscyplina w grze. Nawet jak nie idzie, może się nie chce, pogoda nie sprzyja, wczoraj było pite - nieistotne, gramy swoje... Bez wielkiego polotu, czasami niedokładnie, może trochę chaotycznie, ale co ma wpaść, to wpada - i to zazwyczaj do właściwej bramki.
Cieszmy się z tego i doceniajmy to - jeszcze niedawno sam się zastanawiałem, czy przy panującym ówcześnie bałaganie IV liga nie byłaby najlepszym rozwiązaniem, a tutaj proszę...
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|