Wyświetl pojedynczy post
Virusman
Senior Member
 
 
Od: 10.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#535
Stary 17.04.2017, 15:19
Jak już niektórzy już tu napisali wypadnięcie z pierwszej ósemki jest dla nas mało prawdopodobne. Jeśli tak by się stało to nie dość, że byłby to kataklizm w postaci niekorzystnych wyników reszty zespołów, to jeszcze do tego nasza kompromitacja. Ja osobiście w to nie wierzę.

Zwycięstwo w dzisiejszym meczu jest jednak bardzo ważne z innego względu. Jeśli awansowalibyśmy do grupy mistrzowskiej zdobywając w pozostałych meczach rundy zasadniczej jedynie parę punktów (np. 2) lub żadnego to praktycznie sezon się dla nas kończy. Piłkarze będą wtedy grali tylko o to by do klubu wpłynęło więcej pieniędzy za wyższe miejsce w lidze np. 5. zamiast 7. Natomiast wygrywając obydwa mecze do końca rundy zasadniczej dajemy sobie nadzieję na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Nadzieję, a nie ma plan lub cel, bo wciąż będzie to bardzo trudne i zależałoby od słabszej dyspozycji jakiegoś zespołu w pierwszej czwórce (i przede wszystkim od Lecha Poznań - musi zdobyć Puchar Polski i zająć miejsce w pierwszej trójce, a to tez nie jest tak oczywiste jak się uważa).

Będzie trochę łatwiej jeśli Lechia wypadnie z walki o mistrzostwo. O 18:00 równocześnie z meczem Wisły rozpoczną się derby Trójmiasta. One po pierwsze mogą rządzić się swoimi prawami. Po drugie w Arce może zadziałać tzw. €žefekt nowej miotły, czyli „piłkarze zwalniają trenera, a po przyjściu nowego nagle umieją grać w piłkꀝ. Ostatni mecz rundy finałowej Lechia zagra na trudnym terenie w Szczecinie (Portowcy są 6. drużyną ligi w meczach u siebie). Gdańszczanie wygrali ostatni mecz na wyjeździe... 15. października 2016 roku! Ja na zwycięstwo naszej byłej zgody w 30.kolejce na pewno nie postawię.

Tracimy do Lechii na ten moment 9 oczek. 4-5 punktów to trochę sporo jak na to, że trzeba byłoby je nadrobić w rundzie finałowej (zdarzyło się tylko raz, że jakaś drużyna nadrobiła 8 punktów - o tym niżej). Natomiast 6 oczek straty lub mniej (czyli 3 lub mniej po podziale) wygląda już nieco lepiej, prawda?

To dopiero 4. rok ESA37, więc próba do historycznej analizy jest uboga. Do tego ten sezon wydaje się zupełnie inny od poprzednich (o mistrza walczą 4 drużyny, a nie 1 lub 2 jak wcześniej). Jednak myślę, że mimo wad i tak warto zobaczyć jak to było wcześniej.

W pierwszej kolumnie z punktami znajduje się zaliczka po rundzie zasadniczej, w drugiej w rundzie finałowej, a w trzeciej po całym sezonie (oczywiście wliczając podział punktów po 30. kolejce).

2015/2016

1. Legia 60 + 13 = 43
2. Piast 58 + 11 = 40
3. Zagłębie 45 + 15 = 38
4. Cracovia 45 + 13 = 36
5. Lechia 38 + 13 = 32
6. Pogoń 46 + 7 = 30
7. Lech 43 + 5 = 27
8. Ruch 38 + 2 = 21

2014/2015

1. Lech 54 + 16 = 43
2. Legia 56 + 14 = 42
3. Jagiellonia 49 + 13 = 41
4. Śląsk 46 + 12 = 35
5. Lechia 41 + 8 = 29
6. Wisła 43 + 6 = 28
7. Górnik 43 + 4 = 26
8. Pogoń 41 + 1 = 22

2013/2014

1. Legia 63 + 18 = 50
2. Lech 53 + 13 = 40
3. Ruch 50 + 9 = 34
4. Lechia 40 +12 = 32
5. Wisła 45 + 8 = 31
6. Górnik 42 + 10 = 31
7. Pogoń 47 + 3 = 27
8. Zawisza 42 + 4 = 25

W sezonach 2013/2014 i 2014/2015 4 drużyny zdobywały dwucyfrową liczbę punktów w rundzie finałowej. Rok temu było 5 takich zespołów. Nie zdarzyło się by drużyna, która zajmowała miejsce w pierwszej dwójce z niej wypadła. Następowały jednak zmiany na miejscach niżej.

Wspomniane wcześniej nadrobienie 8 punktów po rundzie finałowej, nastąpiło w zeszłym roku - Lechia wyprzedziła Pogoń. Drugie w kolejności odrobienie straty to… również Lechia wyprzedzająca Pogoń (7 punktów różnicy) w sezonie 2013/2014. W obu przypadkach przewaga Portowców w rundzie finałowej wynosiła 4 punkty. Lechiści musieli zdobyć 12-13 punktów w ostatnich 7 meczach żeby wyprzedzić wyżej notowanego rywala.

Licząc same mecze rundy finałowej, maksymalna liczba punktów zdobyta przez kolejne drużyny w tabeli jedynie rundy finałowej to:

1. 18 (Legia 2013/2014)
2. 14 (Legia 2014/2015)
3. 13 (Jagiellonia 2014/2015, można ewentualnie wliczyć Cracovię 2015/2016 jeśli przyjmiemy pewne dodatkowe kryteria)
4. 12 (Śląsk 2014/2015, a jeśli przyjmiemy kryteria jak powyżej, to 13 punktów i Lechia 2015/2016)
5. 11 (Piast 2015/2016)
6. 8 (Wisła 2013/2014)
7. 5 (Lech 2015/2016)
8. 3 (Pogoń 2014/2014)

(czyli wygrywając wszystko do końca vicemistrzostwo mamy prawie jak w banku )

5. drużyna po rundzie zasadniczej rozgrywa mecze kolejno z:

2. miejscem (w)
4. miejscem (d)
1. miejscem (w)
8. miejscem (w)
6. miejscem (d)
3. miejscem (w)
7. miejscem (d)

4. drużyna po rundzie zasadniczej rozgrywa mecze kolejno z:

7. miejscem (d)
5. miejscem (w)
8. miejscem (d)
1. miejscem (d)
3. miejscem (w)
6. miejscem (d)
2. miejscem (w)

Mecz bezpośredni między tymi dwoma drużynami jest na boisku drużyny 5. w 2. kolejce rundy finałowej. To bardzo istotne dla rozgrywki pomiędzy tymi dwoma zespołami! Z kolei 6., 7. i 8. drużyna grają z 4. ekipą na wyjeździe.

Jednak i tak 4. zespół ma lepszy terminarz niż 5. 4 mecze u siebie w tym trzy z teoretycznie słabszymi drużynami, powinien dać trochę punktów. Z tego co widzę (jeśli się mylę wyprowadźcie mnie z błędu) mecze w rundach finałowych w poprzednich sezonach różniły się tylko kolejnością, a nie tym, kto jest gospodarzem, a kto gościem. W sezonie 2013/2014 4. drużyną była fatalna Pogoń, ale oprócz tego zespoły z tego miejsca zdobywały całkiem przyzwoitą liczbę punktów.

Jaka jest z tego konkluzja? Że dwa kolejne mecze mecze trzeba wygrać! I tak nie będziemy faworytami do zakwalifikowania się do pucharów, i tak chyba nas na to nie stać (licząc optymistycznie zwycięstwa w meczach u siebie i jednym z 8. drużyną na wyjeździe - bo przecież przy dwóch wygranych bylibyśmy drużyna nr 5 - dają jedynie 12 punktów - chyba zbyt mało by zamieszać szczególnie w przypadku Lechii grającej na swoim poziomie ważne mecze u siebie), ale istotne będzie to, że znów po roku przerwy będziemy mieli nadzieję na coś więcej. Będziemy kalkulować, liczyć punkty, dywagować co jest możliwe, a co nie. A wydawało się na początku sezonu, że będziemy musieli na to poczekać jeszcze rok! Obawiam się, że jeśli potracimy głupio punkty w tych dwóch ostatnich kolejkach to pozostaną nam mecze o pietruszkę.

Na dodatek wniosek, który powinien płynąć z powyższych danych to też to żebyśmy nie oczekiwali zbyt dużo. Zdobyć dwucyfrową liczbę punktów w rundzie finałowej (jeśli się zakwalifikujemy) będzie bardzo ciężko. Już teraz tracimy dużo punktów do czołówki, w której nie ma w tym roku drużyn z przypadku, i mamy małą stratę nad peletonem nas goniącym. Możemy przegrać z każdym. Nie zwalniajmy Ramireza jeśli przegra większość meczy w rundzie finałowej.

Nadzieja - jak najbardziej tak. Oczekiwania - prosta droga do rozczarowania. Cieszmy się meczami, które mamy, bo zeszły sezon i początek tego powinien nas był nauczyć, że górna część tabeli nie jest nam bezwarunkowo przypisana.
Ostatnio edytowane przez Virusman : 17.04.2017 o godz. 15:25.
ABG ABG ABG
Odpowiedz cytując