Cytat:
|
I to jest zastanawiajace.Na mecz potrafi przyjść komplet a na następny niewiele ponad 10 tys.Gdzie się podziało blisko 20 tys. kibicow? Co to są za ludzie? Czy to jacyś przypadkowi turysci ktorzy postanowili dla kaprysu załozyć szalik i wybrać się na mecz aby podziwiac pokaz piro?
|
Sprawa jest prosta. To jest taks samo jak np z kościołem czy cmentarzem. Są święta to się idzie głównie wtedy do kościoła czy na cmentarz do rodziny, a czy w inne dni, poza świętami już nikt nie jest chrześcijaninem lub nie pamięta o zmarłych?
I te 2-3 mecze to jest takie święto na Wiśle gdzie wszyscy się mobilizują i wtedy jest komplet. Tak samo na wyjazd jeździ kilka setek a jak był organizowany wyjazd na PP do Wawy, na finał, który nie doszedł do skutku to nagle się zrobiło 10k wyjazdowiczów. Na Amicę też teraz jedzie chyba koło 10 tysi na finał PP a to w takim razie dlaczego normalnie nie jeździ ich z 5 koła na każdy wyjazd?
Normalne zjawisko na Wiśle, w Polsce i na świecie.
Zaraz ktoś powie, że w Niemczech czy na jakimś ManU zawsze jest komplet. Ok, tylko jaki tam jest potencjał gdy przychodzi do ważnego dla nich meczu (mecze w LM, głównie fazie pucharowej).
Owszem, tam jest co mecz komplet, np na Borussi ale dla nich te 80 tys to jest ten najniższy pułap. Mieliby stadion na 150 tys to by na niektórych meczach był komplet, a na niektórych może po 120 tys i wtedy by te wahania we frekwencji były dostrzegalne.
Żeby nie być gołosłownym:
Cytat:
|
14 maja rywalem Borussii w ostatniej ligowej kolejce będzie Eintracht Frankfurt. Wszystko wskazuje na to, że ten mecz może okazać się koronacją Borussii, która prowadzi w lidze. Aż 361 tys. kibiców chce obejrzeć ten mecz!
|
No, to jak u nas na mecz się zbiera max 30 tys to normalnie przyjdzie 1/3 tego, a jak tam by się zebrało 300 tys to normalne, że co mecz 80 tys mają. Ale na przykład na nie topowy mecz już by 300 tysięcy nie zebrali na pewno.
Po prostu, na zachodzie mają duży popyt i małe stadiony (podług zainteresowania) dlatego nie widać wahań we frekwencji.