|
Rok temu jak 10 minut przed końcem meczu był remis to byłem prawie pewien, że nie damy rady wygrać. Teraz w 85 minucie byłem dziwnie spokojny, że uda nam się wyprowadzić decydujący cios. Dawno już nie widziałem Wisły tak zdeterminowanej w grze do końca jak tej wiosny. No, może za wyjątkiem meczu z Legią.
Widać rękę Kiko a pewnie również Sobola w nastawieniu psychicznym piłkarzy.
Teraz spróbować wygrać dwa ostatnie mecze - z tą naszą grą jest to całkiem realne, a po podziale punktów może być ciekawie. Od piłkarzy nikt nie wymaga więcej niż max 5 miejsce. Więc mogą grać na luzie i to może być nasz atut..
Wracając do meczu - wszyscy na plus, może za wyjątkiem Urygi, Małego i być może Mąki. Balem się jak będzie grać obrona bez Głowy, ale dramatu nie było.
Zastanawia jedna rzecz. Skoro szansę dostał Uryga to znaczy, że prezentuje się na treningach lepiej niż Spicic, a to nie jest dobra informacja. Mogliśmy zagrać z Sadlokiem w środku i ze Dpiciciem na boku a Kiko postawił jednak na Urygę.
|